15 lipca 2015

Książkoholiczka

W dzisiejszym poście napiszę o moim największym uzależnieniu - KSIĄŻKACH!
Książki nałogowo zaczęłam czytać będąc w trzeciej klasie podstawówki, czyli około sześć lat temu. Pamiętam, że był to czas, kiedy zaczynałam czytać lektury szkolne. Od tego się zaczęło...
Dla mnie to był początek niesamowitej przygody, która trwa do dziś. Dla moich znajomych pożeracz czasu, którego stawiałam wyżej od nich. Dla rodziców kieszonkowy złodziej, ponieważ dużo pieniędzy przeznaczam właśnie na książki. Ale mimo to, na przestrzeni lat, ważne dla mnie osoby przyzwyczaiły się, że książki to moje drugie życie.

,,[...] niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, 
która od razu trafia do jego serca.'' 
- Carlos Ruiz Zafón

Dlaczego akurat książki?
Książki są czymś niesamowitym. To kartki papieru ze słowami o wielkiej mocy. Przenoszą nas do swojego świata, wywołują emocje, wpływają na nasze życie. Pamiętam, że moja o dwa lata starsza kuzynka została książkoholiczką rok wcześniej niż ja i miała jedną półkę z książkami. Kiedy wchodziłam do jej pokoju moje oczy zawsze kierowały się w stronę tych książek. Czasami po prostu losowałam książkę i czytałam przypadkowe strony komentując. Już wtedy wiedziałam, że w swoim pokoju też będę miała miejsce na książki. I tak się złożyło, że na urodziny, imieniny, święta Bożego Narodzenia, Wielkanoc i inne w roku święta oprócz innych prezentów zawsze były książki!

Jakie książki czytam najczęściej?
Czytam właściwie wszystko co mi wpadnie w ręce. Tak jak w muzyce, nie ograniczam się do jednego gatunku literatury. Będąc w bibliotece na pierwszy rzut oka widać autora tytuł i okładkę. Nie jest to tak, że jak jest ładna okładka to czytam, jak nie to nie. Wielokrotnie przekonałam się, że mimo ładnie zaprojektowanej okładki, książce dużo brakowało do dobrego poziomu. Kieruję się opisem, autorem no i różnego rodzaju rankingami i zestawieniami książek. Ostatnio najbliżej mojemu sercu są książki tzw. młodzieżowe - o miłości, rozczarowaniu, smutku, przyjaźni, rodzinie. Takie książki opowiadają historię nastolatków, z którymi łatwo jest mi się utożsamić. Oprócz tego uwielbiam fantastykę. Jest to coś zupełnie innego, co wpływa na wyobraźnię i tak naprawdę czytając taką książkę każdy widzi ją inaczej, co mi się bardzo ale to bardzo podoba. Czytam również kryminały, romanse oraz dramaty. Staram się czytać i zapoznawać z polskimi książkami i autorami, jednak takie pozycje zazwyczaj wypożyczam. W mojej biblioteczce znaleźlibyście tylko kilka książek polskiego autora, co od jakiegoś czasu próbuję zmienić. Poza tym, nie powiem że nie, wracam do książek z dzieciństwa. Nie mam tu na myśli książek z trzema stronami o kartkach z grubej tektury, ale książki od których zaczynałam. Czyli ,,Pinokio'', ,,Dzieci z Bullerbyn'', seria ,,To ja Lucy'' czy ,,Lola'' oraz wiele, wiele innych, które na pewno znacie, a nawet czytaliście. 
Mój profil na lubimyczytac.pl


 ,,Książki są jak towarzystwo, które sobie człowiek dobiera.''
-Monteskiusz

A tutaj inspirujące biblioteczki, a raczej biblioteki, 
który każdy książkoholik zapewne chciałby mieć:




12 komentarzy:

  1. Napisałaś mój ulubiony cytat dotyczący książek, a mianowicie słowa Monteskiusza, który twierdzi że książki są jak towarzystwo które sobie człowiek dobiera :) Użyłam go nawet w mojej pracy na konkurs pt. `Dwie książki - jednak fajna, druga nie` :)

    Zapraszam na mój blog http://iko-nkablog.blogspot.com/, może ci się spodoba i zyskam stałego czytelnika? A jeżeli nie to napisz mi komentarz co twoim zdaniem powinnam zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zaczęłam nałogowo czytać od 2 klasy podstawówki. Wtedy kochałam również rysowanie i tak było do gimnazjum później pomiędzy dwoma pasjami wygrały książki i tak do tej pory jestem ksiażkocholiczką jak ty :)
    Pozdrawiam ciepło ♥
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy i fajny blog! A co do takiej "biblioteczki" to marzenieeee <33
    http://bon--oeil.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Też lubię czytać,z chęcia przygarnęłą bym taką domową biblioteczka mogła bym tam siedzieć całym i dniami :)
    mycrazyworldpaula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham książki całym sercem. Uważam że osoba która je czyta żyje tysiącami żyć. Zaczęłam od "Harrego Pottera". Wtedy zakochałam się w fantastyce, która nadal zajmuje bardzo ważne miejsce w moim sercu :)
    Ale nie czytam już jej tak dużo, no chyba że high fantasy. Czytam kryminały, książki samorozwojowie, ale nie ograniczam się do jednej kategorii.
    CZARNA KROPKA

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam, na patrzę zazwyczaj na tytuł książki ;)

    mackenziexox.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. ładna biblioteczka! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Cytat z książki ,,Cień Wiatru"?
    Ja zaczęłam od ,,Opowieści z Narnii", ale tak na poważnie to od Pottera. A dziś? Dziś bez książek nie wytrzymam. Dziś kolejne dwie z biblioteki i do tego kończenie ,,Pana Tadeusza" plus parę innych, które mam w domu, a nie czytałam. Na tydzień czy dwa powinno wystarczyć ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ,,Cień Wiatru''.
      Ja Pottera też czytałam już kilka razy. A teraz przez wakacje leci książka za książką. Nie ma ograniczeń co uwielbiam, więc czytam. Obecnie ,,Próby ognia'', ale w kolejce jest już kilka kolejnych książek. :)

      Usuń
  9. Ciekawy cytat. A te biblioteczki - marzenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Biblioteczki marzeń *.* Również uwielbiam czytać i wydaje mi się, że w pewien sposób książki kształtują charakter. /Effy :)

    http://eff-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń